czwartek, 19 maja 2011

Marylin



Uśmiech - zasada na ten tydzień.

Moi nowi znajomi naładowali mnie pozytywną energią i zakładam, że przetrwam do kolejnego spotkania (już jutro!). Potem już tylko weekend, a potem do Budapesztu!

Marilyn!
Byłaś największą seksbombą na świecie i nawet nie śmiem porównywać się do twojej osoby. Jednak pod naszymi ciałami jesteśmy bardzo podobne. Obie pragniemy akceptacji ze strony ludzi, świata zewnętrznego. Zamykamy się w szczelnych kokonach naszych wyobrażeń...
Mimo tej wielkiej ilości atutów które miałaś nie dałaś rady żyć na tym świecie. To co mamy my zwykli zrobić?