czwartek, 19 maja 2011

Marylin



Uśmiech - zasada na ten tydzień.

Moi nowi znajomi naładowali mnie pozytywną energią i zakładam, że przetrwam do kolejnego spotkania (już jutro!). Potem już tylko weekend, a potem do Budapesztu!

Marilyn!
Byłaś największą seksbombą na świecie i nawet nie śmiem porównywać się do twojej osoby. Jednak pod naszymi ciałami jesteśmy bardzo podobne. Obie pragniemy akceptacji ze strony ludzi, świata zewnętrznego. Zamykamy się w szczelnych kokonach naszych wyobrażeń...
Mimo tej wielkiej ilości atutów które miałaś nie dałaś rady żyć na tym świecie. To co mamy my zwykli zrobić?

4 komentarze:

  1. hahahha śliczna?

    tylko proszę Cię, żebyś nie szła do żadnego psychoterapeuty, który Cie zabije. jeżeli będziesz miała problemy, to wal śmiało do mnie:) jak wrócisz z Budapesztu, to zabierasz mnie ze sobą! no i wracaj z medalem! ah, nie zapominaj, że po Twoich zawodach zabieramy się za dietę turbo, albo tę drugą! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz, lubię to życie, bawi mnie, kręci itd. ale pytanie jak długo..

    OdpowiedzUsuń